<-- Rejestracja tylko dla sędziów.

Kolegów Sędziów OZPN Nowy Sącz

strona oficjalna

Member Area
Prawem Newtona...
sobota, 05 listopada 2016 13:01

Żył kiedyś zacny filozof (i nie tylko) o imieniu Isaac, który odkrył prawo, iż „każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku, lecz przeciwnie zwrócona”. Tym to żartobliwie prawem powodowany, odnieść się pragnę do stanowiska Komisji Sędziowskiej, które zajęła po publikacji mojego skromnego oświadczenia. Owo gremium oświadcza, iż „z naszego punktu widzenia sytuacja wygląda zupełnie inaczej”. Ludowa mądrość głosi, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Trudno się z tym twierdzeniem nie zgodzić. Nawet przypomniałem sobie pewien mem, który fantastycznie oddaje obraz sporu o punkt widzenia:

Oczywiście skupmy się na rysunku nie na treści. Zatem kolejno odniosę się do naszych punktów widzenia.

„Mimo szczerych chęci i prób porozumienia nie udało się uzgodnić warunków dalszego korzystania ze strony internetowej ksozpn.pl z kolegą Andrzejem Brzezińskim”....

Nie ukrywam, że chętnie poznałbym treść, intencje czy stanowiska jakie zawierały rzeczone „szczere chęci” i „próby porozumienia”. Ja prosiłem tylko o rozliczenie zaległych kosztów wg zawartej umowy (dla jasności sprawy: bez odsetek, kosztów obsługi, opłat dodatkowych, prowizji czy jakichkolwiek innych danin) a Konrad nie proponował NIC (słownie: nic) konkretnego, poza chęcią przejęcia strony/domeny i informacją, że sprawą się zajmie, wyjaśni, rozliczy, ect. To są owe szczere chęci i próby porozumienia? Ocenę tych punktów widzenia pozostawiam szanownym Koleżankom i Kolegom.

„Informujemy również, że Komisja sędziowska nie jest w posiadaniu żadnych dokumentów (w formie uchwały, notatki, umowy), które określałyby warunki korzystania ze strony ksozpn.pl takich jak czas obowiązywania, kwota i termin zapłaty, okres rozliczeniowy itp.”
Jak wspomniałem wcześniej, od 7 lat warunki korzystania ze strony ksozpn.pl były ustalone - UWAGA! „wg kwot ryczałtowych, ustalonych w dżentelmeńskiej umowie w 2009 roku i kontynuowanej po 2012 roku”. Jak rozumiem, Kolega Konrad Kolak (czy cała Komisja Sędziowska?) kwestionuje istnienie takiej umowy, co ochoczo ogłasza w swoim komunikacie. Odsyłam zatem Szacownych Kolegów do Kodeksu Cywilnego, w którym przeczytacie, iż polskie prawo pozwala zawrzeć umowę w dowolnej formie. Może być więc to forma ustna, forma pisemna czy bardzo rygorystyczna forma aktu notarialnego. W naszym przypadku umowa miała charakter ustny. Gdyby wyznaczony na szefa sądeckich sędziów Kolega Konrad Kolak wysilił się tylko małe co nieco i zapytał swojego poprzednika Mirosława Szarotę, Roberta Korala czy też swojego szefa - Stanisława Brożka, na jakiej podstawie dokonywali zwrotu należności za stronę internetową, wówczas z pewnością o owej umowie by usłyszał. Gdyby zaś jej istnieniu zaprzeczyli (w co wątpię), to Konrad jako nowy włodarz sędziowskich struktur powinien czym prędzej postawić przed komisją dyscypliny Roberta Korala, Stanisława Brożka i Mirosława Szarotę, za to, że bez „uchwały, notatki, umowy” przekazywali Brzezińskiemu, pochodzące ze składek sędziów, pieniądze na jakiś podejrzany cel!

„W okresie od sierpnia 2015 do sierpnia 2016 przewodniczącym Komisji Sędziowskiej w Nowym Sączu był kolega Mirosław Szarota. Konrad Kolak został mianowany dopiero w sierpniu 2016 roku, dlatego nie powinien być adresatem jakichkolwiek roszczeń finansowych za poprzedni sezon”.
Znów muszę odesłać Kolegów do przepisów prawa, które jasno wskazują, że istnieje coś takiego jak „ciągłość prawna”. W każdej ustawie znajdą Koledzy jasne przesłanie, że podejmując się pracy w rozmaitych zarządach, przejmuje się zobowiązania zawarte przez poprzednie władze. A, że Koledzy nie zinwentaryzowali sobie dokładnie wszystkich zobowiązań, zawartych przez poprzedników, to Konrad (czy też cały Zarząd Komisji Sędziowskiej?) nie zyskują - jako drzewiej Poncjusz Piłat - prawa, by rzec teraz „umywam ręce”.

No i ostatnia sprawa, a mianowicie „Nie jest również prawdą, że jakikolwiek sędzia został wyrzucony. Koledzy złożyli w Kolegium Sędziów pisemne wnioski o urlopowanie, które zostały uwzględnione”.
To już „inna bajka” i strony ksozpn.pl nie dotyczy, zatem wątku rozwijał teraz nie będę. Może w tej sytuacji udostępnię zainteresowanym to forum, aby – jeśli zechcą – sami zajęli stanowisko w tej sprawie. Ja poświecę tej historii swój kolejny wpis, bo są sprawy i osoby, obok których obojętnie przejść nie można.

Kończąc wątek strony internetowej, stanowisko Komisji Sędziowskiej w Nowym Sączu przyjmuje do wiadomości. Niestety nie jestem tym zaskoczony! Już dawno docierały do mnie plotki, jakoby Komisja Sędziowska dostała instrukcję od osób z samej góry obozu zwycięskiego, aby „nie dać chu..wi ani złotówki”. Widać słowo stało się ciałem i zostało między nami.

Dziękuję i życzę Kolegom nadal dobrego samopoczucia.
Andrzej Brzeziński
Sędzia rzeczywisty

 

Konto


<-- Rejestracja tylko dla sędziów.